E
A
S
T
of
E
D
E
N
New Muscial Express, 26.06.1971 
Autor tekstu - AE
"East of Eden weave magical musical spells"
Tłumaczenie na polski - Tomasz Szymański
                                                            East of Eden - mistrzowie magicznych nastrojów

Ostatnio wydany album muzycznych czarodziejów z East of Eden pełen jest piękna. "Goodbye"  wolny, leniwie rozwijający się utwór ze spokojnymi
gitarowymi pasażami, okraszonymi sielskim fletem i zaśpiewami w stylu portugalskiego Fado. W otwierającym album "
Wonderful feeling"  słychać 
zlewające się wzajemnie skrzypce i gitarę, akcentowane przez mocny bas, co sprawia, że kawałek ma w sobie całkiem sporo siły. Wokal podchodzi
pod folkowy, bardzo wyrafinowany jig. W miarę jak kończy się pierwsza strona winylu muzyka nabiera ostrości. "
Crazy Daisy", utwór zamykający 
stronę A, to już rockowe granie. Rytm nabiera prędkości niż w poprzednich utworach a gitary tną aż miło. Wokal i skrzypce także mają w sobie 
rockowy pazur. Strona B zawiera cztery utwory. "
Here comes the day" to już bardziej skomplikowane granie. Niesforne skrzypce, których 
dźwięki to kompletnie, co innego niż reszta instrumentów doskonale współgrają z tekstem o poranku pełnym furii. I któż by pomyślał, że początek 
dnia może być aż tak skomplikowany. "
Take what you need" - miękki, nieco depresyjny początek, nieśpiesznie przeradza się w coraz bardziej 
skomplikowane dźwięki, z okazjonalnie wkraczającymi  niebiańskimi  śpiewami. Powoli zbliża się kulminacja płyty. 
 
     PROTEST

"
No time" tekst to niezgoda na pęd życia, który nie daje ludziom czasu na nic a w szczególności na marzenia. Nie pozwala na skupienie się na 
niczym, nawet na tak prostej czynności jak wspominanie przeszłości. Obrazu dopełnia pulsujący rytm z bardzo wyraźnie zaznaczoną perkusją. Na 
sam koniec mały muzyczny wygłup - muzykę opanowuje chaos, każdy instrument gra, co innego, a ten nieporządek zdaje się trwać i trwać.
Wieńczący płytę "
To Mr V"  to już szalejący rocker. Muzycy dają z siebie wszystko, budują ścianę dźwięku a co chwila powtarzany, co chwile 
rytm daje wrażenie przebywania piątkowej nocy w jakimś wschodnim mieście. Wrażenie to potęgowane jest przez arabsko brzmiącą zagrywkę na 
skrzypcach na samym końcu kawałka.

     RAZEM

Nie jest niespodzianką fakt, że East of Eden są zespołem w dosłownym tego słowa znaczeniu. Muzycy ogromnie wzajemnie na sobie polegają. 
Cóż, trzy lata nieustannych koncertów zrobiło  swoje. Najnowszy album to prawdziwa muzyczna uczta. Ekscytujące dźwięki generowane przez 
duet Arbus (skrzypce) i Roach (gitara) okraszone są  pełnymi siły basowymi zagrywkami Davida Jacka (człowiek wszechstronny - jest także 
wokalistą, autorem wszystkich tekstów a także producentem albumu) i prawdziwie rockową perkusją Jeffa Allena. Tą wyśmienita muzyczna 
mieszanka wyprodukowana została w lutym tego roku w Island Studios.Najnowszy longplay jest o niebo lepszy od poprzedniego, (z którego to 
singiel Jig a Jig przyniósł grupie rozgłos). Z pewnością będzie się dobrze sprzedawał i przysporzy grupie jeszcze sławy.



                                                              
EAST OF EDEN - MENU               MENU - GŁÓWNE